30 września 2012

Ubogi (w zdjęcia) sierpień



Sierpień rozpoczęła Mila od wspomnień
lipcowego jeszcze spotkania-niespodzianki :)



fot. telefon taty





fot. telefon taty









                ######################




Chociaż sierpień bardzo pracowity w tym roku
13-go nie sposób było przegapić - 
w końcu to pierwsza rocznica oficjalnego pożycia ;P rodziców.



fot. telefon taty






               #######################






Mila rozżalona:

- Bajek mi nie pozwalacie oglądać, słodyczy mi nie pozwalacie...
To co mi wolno?





                ######################




Po powrocie z drugiego turnusu z dziadkami na wsi
pierwsze, co zrobiła Mila, to 
wybrała się na mały rekonesans.
Tego, czy dobrze jej się będzie mieszkało w nowym miejscu
jeszcze nie wiadomo.
Z całą pewnością można jednak stwierdzić,
że będzie jej się tam dobrze biegało...










...a także całkiem nieźle jeździło na hulajnodze :P











                Poza tym musiała Mila sprawdzić,
czy piaskowiec, jaki wybrała na parapety do swojego pokoju
nadal jej się podoba :P



fot. telefon taty




Przy okazji rzuciła również okiem
na parapety rodziców-miłośników prostoty...



fot. telefon taty






fot. telefon taty






...a także na samych rodziców (bo dawno ich nie widziała ;P)




fot. telefon taty








                ######################









Mama prosi Milę o wytarcie stołu po jedzeniu.
Mimi sprząta i mówi niby to do siebie, niby to w powietrze
(a jednak na tyle głośno, aby mama usłyszała ;):

- Taka dziewczynka jak ja nie powinna wycierać stołu.

Mama:- Dlaczego?

\Mila: - Taka MĄDRA dziewczynka jak ja, nie powinna wycierać stołu...
:P





               #######################






W tym roku jako substytut urlopu - 
wypad nad Rabę...










...kąpiele, szaleństwo...










...i lekcja przyrody :P



















                #####################






Po przebudzeniu Mila pyta mamę
co jej się w nocy śniło. Wysłuchawszy odpowiedzi 
o to samo pyta tatę.

Tato: - Nie wiem. Może nic, a może już zapomniałem co mi się śniło.

Mila (ze zdziwieniem i dezaprobatą): - Taki duży tato, a już nie pamięta!






                ######################





Sierpień to miesiąc, w którym Mimi ma dwie okazje 
do świętowania -
najpierw rocznicę ślubu rodziców, potem urodziny taty.




fot. telefon taty






            ###################






W tym roku w rocznicę urodzin taty Mila zabrała go 
na obiad do zamku w Przegorzałach.
Niestety, tak się pechowo złożyło, 
że przygnieciona przez Lenkę osa użądliła ją 3 razy (!)
Mila płacze i nie może zrozumieć:

- Tak pięknie jestem ubrana, taka mądra ze mnie dziewczynka,
a użądliła mnie osa!

:P















.

31 sierpnia 2012

Burzliwy i burzowy lipiec :P



 Lipiec zaczął się w tym roku burzliwie i burzowo;)



 (fot. tato)




 (fot. tato)





 (fot. tato)






 (fot. tato)













                   ########################




Pierwszy raz w życiu Mila wyjechała bez rodziców.
Pojechała do dziadka i babci,
by odpocząć wśród zieleni...








...i błękitów :P




















Oprócz tego, że dobrze się tam bawiła...







 ...też i ciężko pracowała.

Nawet, kiedy w weekend przyjechali ją odwiedzić rodzice - 
również nie próżnowała
(tylko zagoniła tatę do robienia schodków za domkiem).

 










 Tato z Milą tak ciężko pracowali,
że nawet nie zauważyli, że skończył im się miesiąc :P







31 lipca 2012

Czerwiec






Czerwiec zaczęła Mimi Dniem Dziecka,
a Dzień Dziecka zawodami w przeciąganiu liny...







...wyścigiem na koniach :P...







...oraz skokami w worku...








Nagrodą ufundowaną przez mamę :p
była wymarzona przez Milę wata cukrowa...








...wymarzona, ponieważ nigdy nie jedzona
(skończyło się na trzech gryzach :P)







Z okazji Dnia Dziecka Mila postanowiła zaszaleć
i zrobić sobie makijaż :)












...chyba jednak nie do końca wierzyła
w umiejętności pani wizażystki...








Następnie przyszedł czas na taniec bojowy...
















...huśtanie się na linie...






...czy wspinanie się po murkach.






Na koniec natomiast Mila z Emilką 
zapakowały się do karetki pogotowia.






[Ale zaraz, zaraz...właściwie to dlaczego my siedzimy z tyłu? -
pomyślała Mila....]







[...i dziewczyny przesiadły się do przodu;P]








Cóż...jednym słowem -
 nie był to nudny początek miesiąca :P










#####################





W kolejny czerwcowy weekend wybrała się Mila
na ryby nad Rabę.









I podczas, gdy córka łapała
słońce w okulary :P







...tato poszedł łapać ryby (ależ to banalne! :P)






Tymczasem
 o zachodzie słońca...







...przyszedł czas na porządne szaleństwo :P










#####################




Tak się złożyło, że mama została poproszona
o wykonanie kartki
z okazji 10. rocznicy ślubu.
I zrobiła. :P


































#####################





Mila z Emilką w balkonowym SPA :P















#####################






W kolejny czerwcowy weekend wybrała się Mila
z wizytą do Niny.








A że było ciepło... :P







Jak się człowiek dużo rusza...






...to potem wiadomo -
musi uzupełnić kalorie :P















...żeby móc ruszać się dalej:P














Trzeba jeszcze dodać, że Milę nieco zdziwili 
niektórzy obecni na urodzinach Niny goście-
kaczki...







...i bociek
(nie trzeba już chyba dodawać, że wprosili się oni sami :P)








#####################






Tymczasem wraz z końcem czerwca
przyszedł również koniec przedszkola.

Ponieważ Mila po wakacjach nie wróci już do swoich pań,
postanowiła ładnie podziękować im za wspaniąłą opiekę.